TruvaTour Blog

A basic standard blog page example.

waterfall-2227010_1280

Niedoceniany skarb Afryki – Zimbabwe

Niedoceniany skarb Afryki. Zimbabwe

Zimbabwe jest dobrym kierunkiem dla tych, którym marzą się egzotyczne wakacje poza popularnym szlakiem i z dala od tłumu turystów. Szczególnie podczas podróży szytej na miarę - tak zorganizowana wycieczka pozwoli odkryć tajemnice tego kraju i dotrzeć w rejony znane jedynie lokalnym touroperatorom.

Zimbabwe, mimo że ma wiele do zaoferowania, wciąż domaga się odkrycia. Ubogie, jeszcze nie w pełni rozwinięte i nieskażone masową turystyką daje możliwość obcowania z afrykańską naturą w jej naturalnym stanie. I bez wątpienia jest to jedna z największych zalet tego kraju. Jednak powodów, dla których warto tam pojechać na wakacje istnieje znacznie więcej.

Powód pierwszy. Wodospady Wiktorii

Wodospady Wiktorii leżące na granicy z Zambią, na rzece Zambezi powinny być wystarczającym argumentem przemawiającym za wycieczką do Zimbabwe. Tubylcy nazywają ten cud natury poetycko Mgłą, która brzmi. Nic dziwnego.

Wodną chmurę unoszącą się nad wodospadem można dostrzec nawet z odległości 50 km od, a odgłos spadającej wody daje się usłyszeć z kilku kilometrów. Tak afrykańska natura prezentuje swoją niebywałą siłę. Wodospady Wiktorii słusznie zaliczono do siedmiu cudów natury i okrzyknięto najwspanialszym zjawiskiem w Afryce. Zachwycają swoim ogromem i przerażają potęgą. Wysokie na 108 m i szerokie na 1,7 km dwukrotnie przewyższają wielkością słynne Wodospady Niagara. Tereny te słyną też z dobrze rozwiniętej, w porównaniu z innymi rejonami kraju, infrastruktury - ulokowały się tam bowiem zagraniczne korporacje.

Region przyciąga jednak nie tylko biznesmenów, ale przede wszystkim poszukiwaczy cudów natury i amatorów sportów ekstremalnych. Z Magic World Tours wyprawa nad Wodospady Wiktorii stanie się szczególnie niesamowitym przeżyciem. Głównym punktem programu wycieczki szytej na miarę jest bowiem lot helikopterem nad ścianą gwałtownie spadającej wody. Zapierające dech w piersiach widoki z lotu ptaka i niezapomniane wrażenia gwarantowane!

Powód drugi. Jezioro Kariba

Jezioro Kariba jest znane z najbardziej spektakularnych zachodów słońca. To właśnie w jego świetle, gdy chowa się ono za horyzontem, jezioro zyskuje szczególnie zachwycający wygląd, jakby skomponowany z postapokaliptyczną scenerią.

Wszystko za sprawą wyłaniających się spod jego powierzchni nagich konarów drzew tekowych, które zostały zalane podczas tworzenia jeziora. Powstało ono w wyniku postawienia na rzece Zambezi ogromnej wielkości tamy - to drugi największy sztuczny zbiornik wodny na świecie. Zajmuje powierzchnię 5,580 km². Jego wybrzeże jest nieregularne, a ponad powierzchnię wody wyrastają liczne, niewielkie wysepki.

Warto wypocząć na brzegu jeziora, podziwiając mieszkające na jego brzegu wodne ptactwo, m.in. kormorany i bieliki afrykańskie. Przyodrobinie szczęścia można nawet trafić na słonie i bawoły, przybywające do brzegów jeziora, aby się ochłodzić i ugasić pragnienie. W poszukiwaniu innych gatunków zwierząt warto udać się w rejs po jeziorze łodzią mieszkalną lub na wodne safari mniejszą łodzią. Jezioro Kariba słynie z bogatej fauny stworzonej ręką człowieka - żyją tu różne gatunki ryb, przez co zbiornik jest rajem dla wędkarzy, ale też krokodyle i hipopotamy.

Powód trzeci. Park Narodowy Hwange

To jednak dopiero przedsmak tego, co można przeżyć na prawdziwym, afrykańskim safari - jednym z najważniejszych punktów podczas każdej wycieczki do Afryki. Na te najlepiej udać się do Parku Narodowego Hwange, największego rezerwatu przyrody w Zimbabwe.

Obszar dorównujący wielkością Belgii, skrywa w sobie ogromne bogactwo fauny od buszu przed obszary bagienne i trawiaste po tereny stepowe, półpustynne i wreszcie pustynne. Za tym idzie różnorodność gatunkowa zwierząt - mieszkają tam przedstawiciele tzw. wielkiej piątki, czyli lwy, słonie afrykańskie, bawoły afrykańskie, nosorożce czarne i lamparty. Poza tym można tam podpatrzeć antylopy, żyrafy, zebry, hipopotamy w ich naturalnym środowisku, podczas codziennych rytuałów.

Powód czwarty. Park Antelope

Ciekawym punktem egzotycznego wyjazdu do Zimbabwe będzie także wizyta w Parku Antelope, pierwszym w kraju prywatnym rezerwacie stworzonym z myślą o rehabilitacji dzikich zwierząt i pomocy w przetrwaniu populacji lwów. Na gości czeka blisko 20 atrakcji, w tym spacer po buszu, wędkarstwo, rejsy łódką.

Miłośników dzikiej zwierzyny szczególnie ucieszy spacer w towarzystwie lwów, kąpiel ze słoniem czy karmienie zwierząt. Nie lada przygodą będzie też nocleg w typowych wschodnioafrykańskich namiotach rzecznych z łazienką, wyposażonych w meble z drewna tekowego. A stamtąd już niedaleko do Gweru, miasta powstałego pod koniec XIX w. w czasach gorączki złota.

Powód piąty. Park Narodowy Mana Pools

Rezerwatów przyrody w Zimbabwe nie brakuje. Do najciekawszych należy także Park Narodowy Mana Pools, włączony na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Nieskażona, dzika natura to największy atut tego miejsca, a pobyt w nim gwarantuje bezpośrednie obcowanie z egzotyczną przyrodą. Z tego powodu warto włączyć go w program egzotycznego wyjazdu do Zimbabwe. Spływy kajakowe, wędrówki, wypatrywanie ptaków, nocne oglądanie rozgwieżdżonego nieba - to tylko kilka z licznych atrakcji. Choć bodaj najciekawszą jest możliwość eksplorowania tego terenu na własną odpowiedzialność. Doradza się to jednak jedynie doświadczonym podróżnikom.

Powód szósty. Park Narodowy Matobo

To nietypowy park, w którym niezwykłe dzieła natury splatają się z wyjątkową historią kraju. Teren obejmuje część ciągnącego się na długości 100 km pasma górskiego Matopo, który tworzą granitowe formacje skalne o ciekawych kształtach, nazywane przez miejscowych Łysymi Głowami. Podobieństwo to głów to jednak tylko jedno skojarzenie.

Puszczając wodze wyobraźni można w nich zobaczyć wieże, głowy dinozaurów i wszystko to, co uda się dostrzec oczami imaginacji. Niektóre ze skał pokrywają malowidła stworzone przez Buszmenów - to jedno z największych skupisk takich rysunków w Afryce Południowej - naliczono ich przeszło 3000. Na wielu z nich uwieczniono nosorożce. Przedstawicieli tego gatunku można również zobaczyć tam na własne oczy.

Gdy przechadzają się spokojnie pomiędzy tymi skalnymi cudami natury, są niemal na wyciągnięcie ręki. Wizycie w tym parku towarzyszy dziwna, mistyczna aura - można ją dobrze poczuć, przypominając sobie o wierzeniach miejscowych, zgodnie z którymi ze wzgórz Matopo przemawia bóg Mwari. A nad tym wszystkim unoszą się duchy pochowanych wśród skał ważnych dla historii kraju osobistości: pierwszego króla ludu Ndebele Mzilikazi Khumalo i brytyjskiego imperialisty Cecila Johna Rhodesa.

Powód siódmy. Bulawayo

Będąc na wakacjach w Zimbabwe warto podążyć śladem tych wielkich postaci. Droga zaprowadzi do Bulawayo - miasta, którym rządził Mzilikazi, a które podbił Rhodes pod koniec XIX w.. To za panowania tego ostatniego w mieście wyłożono brukowane drogi na wzór rzymskich, a ośrodek zaczął zyskiwać świetność.

Z czasem powstała tam linia kolejowa i kopalnie azbestu, chromu, miedzi, złota. Co nie znaczy, że Bulawayo zyskało charakter wyłącznie przemysłowy - nie brakuje w nim atrakcji dla turystów. Dość wspomnieć o Muzeum Kolei czy Muzeum Historii Naturalnej z 75 000 eksponatów ssaków.

Powód ósmy. Wielkie Zimbabwe

Nie sposób spędzić wakacji w Zimbabwe bez wizyty w miejscu, które dało nazwę całemu krajowi. To Wielkie Zimbabwe - miasto z kamienia wzniesione na przełomie XII i XIII w. przez afrykański lud Szona, mimo że przez lata dzieło to przypisywano Fenicjanom, Żydom, Arabom lub Persom.

Imponuje ono ogromem i techniką budowy - do stworzenia konstrukcji nie użyto zaprawy - powstały poprzez szczelne ułożenie kamieni jedne na drugim. Ośrodek najprawdopodobniej miał charakter reprezentacyjny, prężnie rozwijała się w nim ówczesna kultura.

Do dzisiaj zachował się jego podział na trzy części: kompleks na wzgórzu, zwanym przez badaczy Akropolem, zabudowań w dolinie i ogromnego muru w kształcie okręgu, będącego, jak się przypuszcza, siedzibą władcy. Tubylcy wytwarzają wokół tego miejsca aurę tajemniczości. I rzeczywiście niemało kryje się w kamiennych murach zagadek, jak choćby fakt, że na terenie Wielkiego Zimbabwe nie znaleziono ludzkich szczątek.

Podróże szyte na miarę

To tylko przegląd najważniejszych atrakcji Zimbabwe, bo ten położony w południowej Afryce kraj ma do zaoferowania znacznie więcej. Nie sposób zobaczyć wszystkich jego atrakcji, ale też nie taki powinien być cel egzotycznej wycieczki do Zimbabwe. Prawdziwą satysfakcję przyniesie bowiem zwiedzenie wyłącznie najbardziej interesujących nas miejsc.

Taką możliwość dają wycieczki szyte na miarę. W przeciwieństwie do ofert wakacyjnych biur podróży, ich program jest spersonalizowany, ułożony zgodnie z potrzebami klienta. W ten sposób maksymalnie wykorzystuje się czas na zwiedzenie rejonów znajdujących się w kręgu naszych zainteresowań. Dzięki temu podróż szyta na miarę stanie się niesamowitym przeżyciem.


Copyrights © 2017 World Magic Tours. Wszelkie prawa zastrzeżone.