Author Archives: swiatea

zwyczaje bożonarodzeniowe na świecie

Boże narodzenie w różnych zakątkach na świecie

Zwyczaje wigilijne z całego świata

 

Święta Bożego Narodzenia łączą chrześcijan na całym świecie. Wydawać by się mogło, że w tym czasie w każdym domu pojawia się bogato przystrojona choinka, członkowie rodziny składają sobie życzenia, dzieląc się opłatkiem i zasiadają do stołu, chwiejącego się od dwunastu potraw. Boże Narodzenie nie wszędzie wiąże się jednak z tą samą tradycją. Zobaczcie, jakie obyczaje kultywuje się w różnych zakątkach świata!

 

Obchody Bożego Narodzenia, mimo że są poświęcone temu samemu wydarzeniu, w zależności od kraju przybierają różną formę i łączą się z odmiennymi zwyczajami. W wielu z nich odnajdujemy polskie odpowiedniki, inne zupełnie nas zaskakują. Oto kilka bożonarodzeniowych tradycji z całego świata.

 

Zamiast choinki…

Trudno wyobrazić sobie święta Bożego Narodzenia bez choinki, mimo że ozdabianie drzewka świerkowego jest w Polsce znane dopiero od XIX w. Wcześniej przystrajano i wieszano nad przejściem tzw. podłaźniczkę, czyli gałęzie sosny, świerka lub jodły. Choinka przybyła do naszego kraju z sąsiednich Niemiec i zadomowiła się u nas na dobre. Próżno jej jednak szukać w Nowej Zelandii. Tam za drzewko bożonarodzeniowe uznaje się pohutukawę. To rozłożyste, endemiczne drzewo liściaste, które zakwita na czerwono właśnie w czasie świąt. Jest tak piękne, że nie potrzebuje nawet bombek.

 

Nietypową choinkę można zobaczyć także w Indiach, gdzie Boże Narodzenie jest obchodzone przez 25 mln chrześcijan. Tam świąteczne ozdoby zamiast na gałązkach świerku lądują na bananowcu lub drzewie mangowym.

 

Zamiast bombek...

A skoro już o dekoracjach mowa, to nie można wspomnieć o Niemcach, którzy wydaje się, że przodują pod względem oryginalności. Jako ozdobę choinkową stosują bowiem... ogórek. Z założenia nie ma on jednak pełnić funkcji estetycznych. Wiesza się go na choince w miejscu niewidocznym na pierwszy rzut oka, ale też w miarę łatwo dostępnym dla dzieci. To ich zadaniem jest bowiem go odnaleźć. Kto tego wyczynu dokona, ten dostanie wyjątkowy prezent i będzie się cieszył błogosławieństwem na cały nadchodzący rok.

 

Zamiast Mikołaja…

Wielu z nas zapewne pamięta pełne emocji oczekiwanie na prezenty podrzucone ukradkiem przez Mikołaja, a niektórym być może i przychodzą na myśl dziecięce obawy przed otrzymaniem rózgi. Czymże jest jednak ten niechciany podarek wobec odwiedzin austriackiego Krampusa? To nieprzyjemny stwór, wyglądający jak połączenie kozy i diabła. W wigilijną noc odwiedza niegrzeczne dzieci, strasząc je i karcąc.

W Grecji za jego odpowiednika można uznać Kallikantzaroi, potwornego goblina, który pod koniec grudnia wyłania się spod ziemi, aby przez dwanaście świątecznych dni, aż do 6 stycznia, siać spustoszenie w greckich domach. Grecy wierzą, że można się przed nim ochronić, wieszając w kominku świńską szczękę.

 

Zamiast opłatka…

W Polsce dzielenie się opłatkiem ma wymiar symboliczny - jest znakiem miłości, pokoju i pojednania. Okazuje się jednak, że jesteśmy w tym raczej odosobnieni. Dla przykładu, Hiszpanie zamiast białym wypiekiem z mąki i wody, dzielą się turronem. To rodzaj nugatu przygotowany przez połączenie miodu, cukru i białek jaj z dodatkiem orzechów laskowych, piniowych lub migdałów. Chyba przyznacie, że to całkiem smaczna alternatywa?

 

Zamiast pierwszej gwiazdki…

W Polsce wieczerza wigilijna jest najbardziej magicznym momentem Świąt Bożego Narodzenia. Mamy w zwyczaju celebrować ten wieczór z dużym rozmachem. Zdecydowanie mniejszą wagę do tego święta przywiązuje się w Niemczech. Tam Wigilia ogranicza się do typowej kolacji i spotkania w małym gronie rodzinnym. Uroczysty posiłek następuje dopiero dzień później. Podobnie jest we Francji i Anglii. Tam 25 grudnia jest na tyle istotnym świętem, że kolacji wigilijnej nie organizuje się wcale. Z kolei w Peru wigilia rozpoczyna się dopiero o północy.

 

Zamiast karpia...

Inne też królują w tym czasie na stołach dania. Podczas, gdy w Polsce zajadamy się karpiem, Portugalczycy przygotowują potrawy z dorsza. Najważniejszą jest bacalhau de consoada, czyli filety z dorsza z dodatkiem ziemniaków, gotowanej kapusty, rzepy, brokułów i marchwi.

We Francji obowiązkowym przysmakiem jest bûche de Nöel, czyli biszkoptowe ciasto w formie polana z kremem o smaku czekoladowym lub orzechowym.

Brytyjczycy nie mogą się obejść bez indyka i wyjątkowego deseru. Musi się on składać z 13 składników (liczba nawiązuje do 12 apostołów i Jezusa) i być przygotowywany na 3 miesiące wcześniej!

W Rumunii dominują zaś potrawy z wieprzowiny. Zgodnie z tamtejszą tradycją 20 grudnia odbywa się uroczyste poświęcenie świni (to ładny eufemizm, nie chodzi bowiem o nic innego, jak zabicie zwierzaka, aby przygotować z jego mięsa wigilijne potrawy).

Z kolei Norwegowie zajadają się sztokfiszem - suszoną rybą zmiękczoną w wodzie i ługu sodowym.

 

Zamiast kolacji w domu...

Święta w domu są przereklamowane? Tak z pewnością powiedzą Australijczycy, którzy obchodzą Wigilię...na plaży. Zamiast wystawnej kolacji, organizują grill z rodziną.

Nie mniej oryginalni są Japończycy. Wigilijny wieczór spędzają w KFC, zajadając się udkami z kurczaka. W tym kraju święta mają wymiar typowo komercyjny, a ten zwyczaj tylko to potwierdza.

 

Boże Narodzenie po etiopsku

Zupełnie odmienny charakter przyjmują święta Bożego Narodzenia w Etiopii. Etiopczycy w większości są wyznawcami protestantyzmu, rozpoczynają zatem celebrowanie świąt Bożego Narodzenia 6 stycznia wieczorem. Tej nocy nikt nie śpi. Odbywają się wtedy procesje pomiędzy kościołami. W ich trakcie kapłani odprawiają nabożeństwa, wierni modlą się, tańczą, grają na instrumentach, śpiewają.

W okresie bożonarodzeniowym popularnością cieszy się gra przypominająca hokeja, tzw. genna. Etiopczycy wierzą, że w ten sposób spędzali czas pasterze w Betlejem, w noc narodzenia Jezusa. Na pamiątkę tego wydarzenia do dzisiaj kultywują ten sport.

Nietypowy zwyczaj w Szwecji

W 1966 r. szwedzki architekt postawił w mieście Gavle ozdobną kozę, która w wyniku niezamierzonego zaprószenia ognia spłonęła. Tak zrodziła się tradycja, kontynuowana do dzisiaj. Każdego roku w pierwszą niedzielę adwentu w Gavle pojawia się ogromnych rozmiarów słomiana koza, która zwyczajowo powinna spektakularnie spłonąć w pierwszy dzień świąt. W rzeczywistości zwykle znacznie wcześniej pada ofiarą wandalizmu.

 

Wróżby w Czechach

Dla niezamężnych Czeszek wigilia jest okazją ku temu, aby zwrócić się w kierunku nadchodzącego roku i poznać swoją przyszłość w sferze uczuciowej. Kobiety przeprowadzają wróżby, znane w Polsce, choć pod nieco inną postacią, z wykorzystaniem obuwia. Odwracają się tyłem do drzwi i przerzucają przez ramię but. Jeśli skieruje się noskiem ku wejściu, panna najpewniej wyjdzie za mąż w przyszłym roku.

 

Na rolkach do kościoła

Ciekawy zwyczaj świąteczny wprowadzono w stolicy Wenezueli. Mieszkańcy Caracas w wigilijny wieczór zakładają wrotki i rolki, na których udają się do kościoła, aby celebrować Boże Narodzenie. Tradycja jest na tyle silna, że tego dnia w stolicy Wenezueli wstrzymany jest ruch samochodowy, aby nie utrudniać dotarcia na Mszę św.

 

GOLD-Restaurant-Gallery-21

10 powodów, dla których warto spędzić Sylwestra w RPA

10 powodów, dla których warto spędzić Sylwestra w RPA

 

Noc z 31 grudnia na 1 stycznia to taka noc, którą chcemy przeżyć w wyjątkowy sposób. Domówka u znajomych? Elegancki bal? Wyjazd w góry lub nad morze? Pomysłów może być wiele. A gdyby spędzić ten czas z dala od Polski, w egzotycznej scenerii Południowej Afryki? Oto 10 powodów, dla których warto się wybrać do RPA na Sylwestra.

 

Takiego powitania nowego roku pozazdrości Wam niemal każdy. Ładna pogoda, zachwycające zabytki Kapsztadu, niepowtarzalny smak afrykańskiego wina i błękitne wody Atlantyku – to wszystko sprawi, że pobyt na krańcu Afryki dostarczy Wam wielu, niezapomnianych wrażeń.

 

Klimat

Warto pamiętać, że przełom grudnia i stycznia to w RPA pełnia lata. Już to spowoduje, że Sylwester w RPA będzie nietypowy. Przyjemne temperatury pozytywnie nastroją do zabawy i poznawania uroków kraju.  

 

Kapsztad

Odkrywanie RPA najlepiej zacząć od Kapsztadu. Ten najstarszy ośrodek w kraju, przez wielu jest uznawany za najpiękniejsze miasto świata. Sylwestrowy wyjazd do RPA to dobra okazja, by przekonać się o tym osobiście, wędrując malowniczymi alejkami egzotycznej dzielnicy malajskiej Bo-Kaap i zwiedzając tamtejsze zabytki. Warto w południe zobaczyć salwę armatnią przed Zamkiem Dobrej Nadziei i przy okazji zwiedzić wnętrza tej okazałej budowli, gdzie prezentowane są zbiory militariów i znaleziska archeologiczne. Poza tym nie sposób pominąć podczas wycieczki głównego placu w Kapsztadzie Grande Parade i stojącego nieopodal niego neorenesansowego Ratusza Miejskiego.

 

Chapman’s Peak

Trudno nie zachwycić się wybrzeżem Oceanu Atlantyckiego, zwłaszcza jeśli ogląda się je z krętej trasy widokowej Chapman’s Peak. Droga jest uznawana za jedną z najbardziej malowniczych na świecie. Nic dziwnego, z jej jednej strony wznosi się góra, z drugiej zachwycające wody Atlantyku. Trasa wiedzie wzdłuż wybrzeża aż do Przylądka Dobrej Nadziei – miejsca, gdzie Ocean Atlantycki łączy się on z Oceanem Indyjskim.

 

Ocean Atlantycki

Dla tych, którzy poczują niedosyt po przejeździe Chapman’s Peak Road, dobrym pomysłem jest wycieczka wzdłuż przedmieść Kapsztadu: Bantry Bay i Camps Bay. Pierwsze słynie z niesamowitego widoku na skaliste wybrzeże, drugie z malowniczych plaż, które upodobali sobie miłośnicy kąpieli słonecznych i surfingu. A gdyby tak spojrzeć na Ocean Atlantycki z perspektywy wody? Doskonałą ku temu okazją jest rejs statkiem po Zatoce Hout Bay w pobliże Wyspy Fok. Wypatrujcie uważnie tych zwierząt!

 

Pingwiny

Pobyt w RPA daje także możliwość spotkania z pingwinami. To urocze i przyjazne zwierzaki, które budzą naszą sympatię, choć rzadko mamy okazję zobaczyć je na własne oczy, tym bardziej w ich naturalnym środowisku. Ich odmiana afrykańska zamieszkuje plażę Boulders. To jedna z zaledwie trzech kolonii żyjących na stałym lądzie. Niesamowitym przeżyciem jest obserwacja tych zwierząt, a przy odrobinie szczęścia nawet pływanie w ich towarzystwie. Warto skorzystać też z możliwości przepłynięcia kajakiem, aby z niewielkiej odległości podpatrzeć pingwiny w czasie nurkowania.

 

Ogrody Kirstenbosch

Ten popularny ogród botaniczny słynie z bogactwa gatunków roślin przylądkowych – powstał zresztą w celu ich ochrony. To doskonałe miejsce na spacery, a nawet górską wspinaczkę. Ogrody znajdują się bowiem u podnóża Góry Stołowej, symbolu Kapsztadu – można z nich dotrzeć na sam jej szczyt. Trasa jest bardzo popularna i niezbyt wymagająca. Zdecydowanie warto poświęcić czas na jej pokonanie, aby podziwiać faunę i florę Góry Stołowej oraz zachwycić się rozciągającym się z niej widokiem na Kapsztad i okolicę.

 

Karnawał

Początek roku to świetny termin na pobyt w RPA. 2 stycznia rozpoczyna się tam bowiem słynny karnawał Minstrel Carnival. Tego dnia odbywa się barwna i żywiołowa parada minstreli z muzyką i tańcami. Całe wydarzenie jest niezwykle spektakularne, porównywane nawet z karnawałem w Rio de Janeiro. To doskonała okazja, by przyjrzeć się kulturze mieszkańców Kapsztadu – Minstrel Carnival jest bowiem jedną z najsilniej kultywowanych w tym mieście tradycji od końca XIX w.

 

Afrykańska kultura

Innym afrykańskim zwyczajem  jest gra na bębnach. Sylwestrowy wyjazd do RPA to świetna okazja, aby nie tylko na żywo usłyszeć miejscowych muzyków, wygrywających na tych instrumentach żywiołowy rytm, ale i samemu pobrać lekcję gry od samych Afrykańczyków.

 

Kuchnia

Żadna zabawa, a zwłaszcza noworoczna, nie obejdzie się bez smacznego jedzenia. Jest ona zatem doskonałym powodem, by zasmakować najlepszych dań kuchni RPA. Bazują one przede wszystkim na kukurydzy. Popularnymi potrawami są: kasza kukurydziana i owsianka kukurydziana. Niektóre smaki mogą przypominać polską kuchnię – w RPA je się bowiem flaki, nóżki wieprzowe czy gulasze warzywne. Inne smaki z pewnością zaskoczą nasze podniebienie. Kto z Was odważy się na zjedzenie mięsa antylopy, przekąski z owadów czy pieczonej polnej myszy?

 

Wino

Stałym i popularnym elementem krajobrazu RPA są winnice. Kraj słynie z produkcji wysokiej jakości wina, którego najlepiej skosztować u samego źródła. Podczas spaceru po winnicach nie dość, że można zasmakować tego trunku, to jeszcze przyjrzeć się procesowi jego produkcji.

 

Z World Magic Tours przeżyjecie Sylwestra marzeń w Republice Południowej Afryki tak, jak chcecie. Dopasujcie plan pobytu do swoich potrzeb i możliwości finansowych – nasi specjaliści zajmą się resztą przygotowań, tak byście mogli z radością i w pełni usatysfakcjonowani wkroczyć w nowy rok.

GOLD-Restaurant-Gallery-2

Egzotyczny Sylwester na krańcu Afryki

Egzotyczny Sylwester na krańcu Afryki. Dlaczego warto powitać nowy rok w RPA?

Rozpoczęcie nowego roku to na całej Ziemi czas hucznej zabawy, radości i nadziei. Sylwestrowe zwyczaje mogą się jednak od siebie różnić w zależności od kręgu kulturowego. Zastanawialiście się kiedyś, jak nowy rok wita się w Republice Południowej Afryki? Warto się o tym przekonać, spędzając Sylwestra w RPA.

Z World Magic Tours odbędziesz niezapomnianą sylwestrową podróż szytą na miarę do RPA. W przykładowym programie znajdziesz zabawę w rytmie afrykańskiej muzyki, naukę gry na bębnach, degustację wina i lokalnych potraw. Czyż można sobie wymarzyć bardziej nietypową noc sylwestrową? Wydaje się, że w Kapsztadzie świętuje się ten moment szczególnie wyjątkowo. W całym mieście odbywają się imprezy, koncerty, barwne korowody ludzi przebranych w zadziwiające stroje, parady roztańczonych Afrykańczyków, pokazy fajerwerków. Z pewnością będzie to niezapomniana noc, która pozostawi po sobie obraz kolorowego, radosnego miasta i smak tradycyjnych dań RPA, jakich podczas tej zabawy nie zabraknie. Sylwestrowy wyjazd do Republiki Południowej Afryki to propozycja dla osób wymagających, które marzą o niepowtarzalnej zabawie w egzotycznym klimacie, ale poza nią szukają także dodatkowych doświadczeń, pragną odkryć nowe miejsca i poznać odmienną kulturę. Podróż do RPA na Sylwestra to doskonały pretekst ku temu, by przekonać się o urokach tego kraju.

Chapman’s Peak Drive

Wystarczy w zasadzie przejechać urokliwą Chapman’s Peak Drive, aby szybko rozwiać wątpliwości, co do tego, że Republika Południowej Afryki jest jednym z najpiękniejszych państw na świecie. Długa na 9 km trasa widokowa, wije się 114 zakrętami wokół góry Chapman’s Peak. Rozciąga się z niej zapierający dech w piersiach widok na wybrzeże Oceanu Atlantyckiego, który nie ma sobie równych na całym świecie.

Letni Sylwester nad Atlantykiem

Przełom grudnia i stycznia to dobra pora na odwiedzenie Republiki Południowej Afryki. Na ten okres przypada bowiem pełne lato i szczyt sezonu. Daje to niepowtarzalną okazję, by ostatnie dni roku spędzić na ciepłych piaskach wybrzeża Atlantyku i złapać trochę opalenizny (bo na pływanie, ocean nawet latem bywa w tym miejscu zbyt zimny). Z pięknej plaży słynie przedmieście Kapsztadu, Camps Bay. Często porównuje się ją z francuskim kurortem Saint-Tropez. Malownicza sceneria z widokiem na zatokę z jednej strony oraz na górę Głowa Lwa i łańcuch górski Dwunastu Apostołów z drugiej jest wizytówką tego miejsca. Zarówno turyści, jak i miejscowi tłumnie tam przybywają, aby się poopalać, pograć w piłkę czy zorganizować piknik nad wodą.

Na spotkanie z fokami i pingwinami

Chcąc odpocząć nad Atlantykiem, warto też wybrać się do Hout Bay – wioski rybackiej, będącej częścią Kapsztadu. Malowniczo położona w otoczeniu gór, lasów (podobno jednych z najpiękniejszych na świecie) i zaciszu zatoki jest popularnym ośrodkiem wypoczynkowym. Ciekawą atrakcję stanowi rejs kursującym stamtąd statkiem w kierunku Wyspy Fok, zamieszkiwanej przez te przyjazne zwierzęta.
Foki to tylko jedne z ciekawych przedstawicieli afrykańskiej fauny. Jej elementem są także… pingwiny. Rzadko kojarzymy te zwierzęta z tą częścią globu, warto jednak wiedzieć, że istnieje ich odmiana afrykańska – są to tzw. pingwiny przylądkowe. Jedną z ich kolonii można podziwiać na malowniczej Plaży Głazów (Beach Boulders). Trudno oderwać wzrok od tych uroczych zwierząt, gdy dostojnie stąpają po nadbrzeżnych kamieniach i nurkują w błękicie wody. Możliwość niemal bezpośredniego kontaktu z nimi daje rejs kajakiem po zatoce.

Simonstown

Niedaleko Beach Boulders leży miasteczko Simonstown, wyjątkowe ze względu na niezwykłe położenie i funkcję – to baza morska RPA. Ten jeden z najstarszych ośrodków w południowej części Afryki, pięknie usytuowany nad zatoką, u stóp gór zachęca do tego, by go odwiedzić. Rzeczywiście warto się tam zatrzymać, choćby po to, aby w miejscowym muzeum poznać historię Marynarki Wojennej RPA i cofnąć się do czasów dzieciństwa, odwiedzając Muzeum Zabawek. Poza tym mnóstwo tam przytulnych restauracji serwujących dania regionalne.

Góra Stołowa – symbol Kapsztadu

Spośród miast Republiki Południowej Afryki punktem obowiązkowym jest Kapsztad. Ten jeden z największych i najstarszych ośrodków w kraju stanowi harmonijne połączenie natury i cywilizacji, historii i nowoczesności. Szczególnie dobrze daje się to zauważyć, gdy ogląda się miasto sponad powierzchni ziemi. Jak tego dokonać? Wystarczy zdobyć szczyt Góry Stołowej, symbolu Kapsztadu, uznanego za jeden z siedmiu nowych cudów natury. Rzeczywiście jest to miejsce niezwykłe. Wzniesienie pokryte niesamowitymi formacjami skalnymi przypomina obcą planetę. Poza tym zadziwia bogactwem fauny i flory.

Gwiaździsty Zamek Dobrej Nadziei

Pora zejść jednak na ziemię i zanurzyć się w głąb miasta, które zachwyca urokliwymi dzielnicami i ciekawymi zabytkami. Podążając ich śladem, można odbyć podróż przez wieki, zaczynając od XVII w., z którego pochodzi najstarszy, zachowany budynek kolonialny w Afryce o poetyckiej nazwie Zamek Dobrej Nadziei. Zbudowany w kształcie gwiazdy, na każdej z jej ramion ma wieżę. W XVII i XVIII w. swoją siedzibę miały tam władze holenderskiej kompanii wschodnioindyjskiej, dzisiaj mieści się w tym budynku muzeum, w którym zgromadzono militaria i znaleziska archeologiczne.

Bajkowa dzielnica Bo-Kaap

Z tego samego okresu, co Zamek Dobrej Nadziei, pochodzą niektóre budynki w muzułmańskiej dzielnicy Bo-Kaap. Także to miejsce ma związek z Holendrami – ci kolonizatorzy umieścili na tym terenie niewolników przywiezionych z Indonezji i innych krajów Azji południowo-wschodniej. Obecnie dzielnicę w 70% zamieszkują muzułmanie – dobrze odzwierciedla to liczba znajdujących się tam meczetów – jest ich 10. Bo-Kaap to bodaj najbardziej kolorowa część Kapsztadu, przypominająca bajkowy, nieco nierzeczywisty świat, gdzie przy wąskich uliczkach wznoszą się różnobarwne domy w intensywnych odcieniach.

Ratusz Miejski

Kapsztad zachwyca zróżnicowaniem miejskiej zabudowy. Obok klockowatych, tęczowych budynków w Bo-Kaap odnajdujemy zabytkowe perełki architektury, czego doniosłym przykładem jest gmach Ratusza Miejskiego. Ten neorenesansowy zabytek z początku XX w. znajduje się w sercu miasta, przy głównym placu Grande Parade. Obecnie nie pełni już swojej pierwotnej funkcji. Wykorzystuje się go do organizacji wydarzeń kulturalnych i koncertów orkiestry filharmonii.

Nowoczesno-historyczne Waterfront

I wreszcie najbardziej nowoczesna część Kapsztadu, mimo że będąca kolebką tego miasta. Jej historia sięga końca XVII w., kiedy stopę postawili w tym miejscu holenderscy kolonizatorzy. Dzisiaj odwiedzają ją już głównie turyści – dziennie przewija się ich nawet 100 tys. Nic dziwnego, że to w tej portowej dzielnicy bije serce miasta. W ciągu dnia przewijają się tu grupy wycieczkowe, szukające śladów historii tego miejsca. Wczasowicze przychodzą, by zjeść obiad w eleganckiej restauracji z widokiem na port i zrobić zakupy. Waterfront to bowiem przede wszystkim dzielnica handlowa, pełna sklepów z produktami najlepszych marek i regionalnymi wyrobami. Życie kwitnie tu też nocą, gdy spragnieni zabawy i relaksu turyści odwiedzają nadbrzeżne bary.

Ogrody Kirstenbosch

Kapsztad niesamowicie łączy w sobie architektoniczne perełki z cudami natury. Wśród tych ostatnich do najbardziej niesamowitych należą Ogrody Kirstenbosch, będące częścią rezerwatu przyrody porastającego zbocze Góry Stołowej. To jeden z największych ogrodów botanicznych na świecie, leżący w sercu regionu florystycznego Cape Floral. Powstał w 1913 r. w celu ochrony rzadkich gatunków roślin i zwierząt występujących na terenie południowej Afryki.

Winiarnie

Stałym elementem naturalnego krajobrazu Republiki Południowej Afryki są winnice. Najpopularniejsze ich skupisko stanowią okolice Stellenbosch, modnego i stylowego miasta u podnóża gór. Uznaje się je za centrum produkcji najwyższej klasy win. Spośród trzystu winnic, aż sto jest dostępnych do zwiedzania. Wizyta w którejś z nich to świetna okazja, aby poznać proces produkcji wina i skosztować jego smaku.

Minstrel Carnival

Mówi się, że sezon turystyczny trwa w Republice Południowej Afryki przez cały rok i każda pora jest dobra, aby odwiedzić ten kraj. To prawda, choć są w tym czasie takie momenty, które dostarczają wielu dodatkowych wrażeń. Jednym z nich jest początek roku, kiedy to w Kapsztadzie rozpoczyna się huczny i wesoły okres karnawału. 2 stycznia następuje spektakularna inauguracja tego wydarzenia nazywanego Minstrel Carnival lub Kaapse Klopse. Ulice miasta przemierza tego dnia barwny pochód minstreli – muzyków i pieśniarzy. Tradycja sięga XIX w. i nawiązuje do czasów niewolnictwa, kiedy to 1 stycznia był dniem wolnym dla niewolników. Obecnie to przede wszystkim czas ogromnej radości z nadejścia nowego roku. 10 tysięcy muzyków i tancerzy w strojach i z wymalowanymi na biało twarzami prezentuje swoje umiejętności, zachęcając do wspólnej zabawy.

Sylwester szyty na miarę

To tylko wybór atrakcji, jakim można się oddać w Republice Południowej Afryki. Wybór wprawdzie najbardziej reprezentatywny, obejmujący najważniejsze i najbardziej lubiane przez turystów rejony, ale z pewnością niewyczerpujący tego, co RPA ma do zaoferowania. Jeden pobyt z pewnością nie wystarczy, aby odkryć wszystkie uroki kraju. Już w samym Kapsztadzie należałoby poświęcić trzy dni na poznanie wszystkich interesujących miejsc. Dlatego zaproponowany przez specjalistów z World Magic Tours program jest jedynie przykładowy – możesz go dowolnie zmieniać, dostosowywać do swoich preferencji i możliwości finansowych, tak by uszyć wycieczkę swoich marzeń. Przełom roku to przecież czas naprawdę wyjątkowy i warto go spędzić zgodnie ze swoim autorskim planem. Wszak Jaki Nowy Rok, taki cały rok.

woman-1030895_1280

Obalamy 3 popularne mity o Afryce

Ile jest prawdy w stereotypach o Afryce? Obalamy popularne mity!

 

Rejon niebezpieczny, pogrążony w wojnach, zacofany trzeci świat, kontynent ludzi ubogich, umierających na malarię i AIDS. O Afryce krąży wiele krzywdzących stereotypów. Budują je głównie media, które przekazują negatywne informacje z tego rejonu. To z kokei wywołuje obawy przed Czarnym Lądem i uprzedzenia wobec jego mieszkańców. Pora zerwać z mitami na temat Afryki.

 

Z badań przeprowadzonych dwa lata temu przez fundację Afryka inaczej wynika, że w mediach wciąż częściej używa się pejoratywnego określenia Murzyn zamiast nienacechowanego Afrykanin. To jasno pokazuje, że wolimy obrażać się na poprawność polityczną niż przyznać, że poprzez język budujemy negatywny obraz Afryki.

 

Mit 1. Afryka to Afryka

Mówiąc o Czarnym Lądzie, mamy skłonność do generalizowania poglądów na jego temat. Myślimy o nim jako o jednolitym kulturowo, społecznie, gospodarczo i politycznie obszarze, a przecież Afryka to zróżnicowany kontynent pełen kontrastów. Brzmi to jak pusty frazes, ale w najprostszy sposób oddaje specyfikę Czarnego Lądu. Obok niewyedukowanych przedstawicieli społeczeństwa, żyją tam osoby z wyższym wykształceniem, obok afrykańskich wiosek wyrastają nowoczesne miasta na miarę XXI w., z biurowcami, gdzie swoje siedziby mają prężnie rozwijające się firmy.

 

Mit 2. W Afryce zginę w zamachu terrorystycznym

Na Afrykę najczęściej patrzymy przez pryzmat różnego rodzaju zagrożeń. Jednym z nich są konflikty zbrojne i wysoka przestępczość. To prawda, że w niektórych krajach Czarnego Lądu toczą się wojny i dochodzi do ataków terrorystycznych - przykładem są Sudan, Senegal czy Burkina Faso. Jednak obok nich jest wiele bezpiecznych państw, otwartych na turystów. Dość wspomnieć o Zambii, Tanzanii, Kenii, Mozambiku czy RPA. O zagrożeniach w poszczególnych krajach Afryki na bieżąco informuje Ministerstwo Spraw Zagranicznych - przed wyjazdem warto śledzić ostrzeżenia wydawane przez MSZ.

 

Mit 3. W Afryce zachoruję na chorobę tropikalną

Kolejnym zagrożeniem, którego zwykle się obawiamy są choroby, szczególnie przenoszona przez muchy tse-tse malaria. W rzeczywistości ryzyko zachorowania wśród turystów jest niskie. W ciągu miesiąca podróży bez stosowania profilaktyki wynosi ono w Afryce Zachodniej 1:13, a w Afryce Wschodniej 1:80. A trzeba przy tym wziąć pod uwagę, że, mimo iż wciąż nie wynaleziono szczepionki na malarię, istnieją dobre środki profilaktyczne, znacząco zmniejszające ryzyko zachorowania. Są to przede wszystkim leki przeciwmalaryczne i repelenty o dużej zawartości składnika DEET. Do niezbędnychp środków zapobiegawczych należą też moskitiera na noc i odpowiednie ubranie na dzień, wykonane z grubych tkanin, z długimi rękawami i w kolorze khaki. Na wiele innych chorób można się zaszczepić przed wyjazdem, np. krztusiec, tężec, wirusowe zapalenie wątroby typu A i B, żółtą febrę czy dur brzuszny. Warto skonsultować tę kwestię z lekarzem. Natomiast, aby uniknąć tzw. zemsty faraona, czyli silnej biegunki lub innych dolegliwości ze strony układu pokarmowego, wystarczy przestrzegać zasad higieny - myć owoce i warzywa, unikać spożywania produktów mlecznych, a wodę pić tylko ze sprawdzonych źródeł.

 

Mit 4. W Afryce zaatakuje dzikie zwierzę

Trudno pojechać do Afryki i nie zobaczyć dzikich zwierząt - to one są bowiem zwykle celem podróży na Czarny Ląd. Fascynują i przerażają, zachwycają i budzą lęk, który dodatkowo potęgują informacje medialne o turystach zaatakowanych podczas safari przez drapieżniki. Trzeba jednak wiedzieć, że takie wypadki zdarzają się bardzo rzadko i są efektem braku rozwagi ze strony turystów. Safari to bezpieczna przygoda, jeśli przestrzega się obowiązujących zasad. Podstawową jest nieopuszczanie samochodu w miejscu niedozwolonym, bez zgody przewodnika. Zwierzę nie zaatakuje przeciwnika większego od siebie - w tym przypadku jest nim pojazd. Poza tym nie można straszyć zwierząt i hałasować. Gdy uznamy, że rezerwat jest królestwem zwierząt, a my gośćmi, którzy muszą podporządkować się panującym tam prawom, będziemy bezpieczni.  

 

Afryka to piękny kontynent, który wciąż domaga się odkrycia. Warto spojrzeć na nią obiektywnie i świadomie, wyzbywając się stereotypów na jej temat. Rodzą one bowiem negatywne emocje i nieuzasadnione lęki ograniczające chęć poznania Czarnego Lądu we wszystkich jego barwach.

 

animal-1868911_1280

Safari – poradnik jak się przygotować

Na spotkanie z dzikimi zwierzętami, czyli jak przygotować się do safari?

 

Safari należy do najpopularniejszych atrakcji turystycznych w Afryce. Przyciąga egzotyczną przyrodą i możliwością zobaczenia dzikich zwierząt. Nic zatem dziwnego, że o przeżyciu tej przygody marzy wielu. Decydując się na nią, nie stawiajmy jednak na spontaniczność. Do safari trzeba się bowiem dobrze przygotować. Radzimy, co warto wiedzieć, przed pierwszym spotkaniem z dzikimi zwierzętami w Afryce.  

 

Niemal każdy, kto zastanawia się nad wyjazdem na safari, staje ostatecznie przed pytaniem o to, czy  jest ono bezpieczne.

Nie bez przyczyny - ta atrakcja może uchodzić za ryzykowną; jednak to, czy rzeczywiście taka będzie,  zależy wyłącznie od nas. Jeżeli na safari udacie się z wykwalifikowanym przewodnikiem i zastosujecie do jego zaleceń, nie powinniście się obawiać. Firmy zajmujące się organizacją safari dbają o to, aby ograniczyć niebezpieczeństwo do minimum.

Wypadki co prawda się zdarzają, ale wynikają najczęściej z lekkomyślności turystów. Z tego powodu tak ważne jest przestrzeganie podstawowych zasad postępowania. Najważniejsze to zachowanie ciszy w pobliżu dzikich zwierząt - nie wolno starać się ich przywoływać - park to ich królestwo i to my powinniśmy dostosować się do panujących w nim reguł.

Poza tym nie należy samowolnie opuszczać samochodu, a jeżeli podróżuje się na własną rękę nie wolno zbaczać z wyznaczonych tras i podjeżdżać zbyt blisko zwierząt. Safari przeżyte z ostrożnością, zachowaniem zdrowego rozsądku i z poszanowaniem zwierząt i świata natury stanie się niesamowitą przygodą.

Safari dla początkujących

 

W Afryce niemal każdy kraj oferuje niesamowite safari. Jednak tylko nieliczne parki narodowe na Czarnym Lądzie zamieszkuje tzw. “wielka piątka”, czyli lew, słoń, lampart, bawół i nosorożec. Przedstawicieli tych gatunków można spotkać w parkach: Kenii, RPA, Tanzanii, Zimbabwe, Namibii, Zambii, Demokratycznej Republiki Konga, Botswany i Ugandy.

Do najpopularniejszych należą trzy pierwsze kierunki i to tam najlepiej udać się na swoje pierwsze safari. Zachwycająca przyroda tych rejonów w połączeniu z komfortowymi warunkami pobytu oraz bogatą i dobrze rozwiniętą siecią usług turystycznych czynią te kraje jednymi z najatrakcyjniejszych miejsc na safari. Szczególnie oblegane są one w szczycie turystycznym między lipcem a listopadem. Jednak na wyjazd na safari będzie dobry każdy miesiąc w porze suchej, czyli od lipca do końca marca. W porze deszczowej warunki pogodowe nie sprzyjają bowiem obserwacji zwierząt.

 

Safari samemu czy z przewodnikiem?

 

Safari zorganizowane czy na własną rękę? Samochodem a może pieszo (taką formę przemieszczania się po rezerwacie oferuje np. Park Narodowy Krugera w Republice Południowej Afryki)? Tę przygodę można przeżyć na wiele sposobów.

Do najwygodniejszych należy skorzystanie z oferty lokalnych touroperatorów. Taka usługa często nie tylko obejmuje przejazd samochodem z przewodnikiem i nocleg w parku wraz z wyżywieniem, ale też odbiór z lotniska i zakwaterowanie przed rozpoczęciem safari. Tak kompleksowo zorganizowany pobyt to dobry wybór na pierwszy wyjazd na safari. Nie musimy martwić się załatwianiem poszczególnych atrakcji na miejscu.

Dzięki temu zyskujemy większe poczucie bezpieczeństwa w czasie wizyty w parku i szansę na zobaczenie większej liczby przedstawicieli dzikich gatunków.  Przewodnik doskonale zna bowiem teren rezerwatu i zwyczaje zwierząt, wie, jak uniknąć ryzykownych sytuacji oraz pozostaje w stałym kontakcie z innymi przewodnikami, którzy nawzajem informują się o sytuacji w parku.

W przypadku safari na własną rękę wynajętym samochodem trzeba się bardziej skupić na drodze i dzielić uwagę między kontrolowanie trasy a obserwację natury i zwierząt. Plusem jest jednak możliwość samodzielnego zorganizowania sobie czasu i doboru towarzystwa. Wykupując wycieczkę u touroperatora lepiej upewnić się, ile osób weźmie udział w safari. Im większa grupa, tym mniejsze koszty, ale też tłok i ograniczona możliwość wypatrzenia zwierzęcia i sfotografowania go. Dlatego znacznie wygodniejszą, choć droższą opcją jest prywatne safari, które polega na wynajęciu samochodu wraz z przewodnikiem tylko dla siebie.

W ofercie World Magic Tours znajdziesz wiele przykładowych propozycji safari szytych na miarę. To jednak od Ciebie ostatecznie zależy jak je spędzisz - skorzystaj z oferty lub przygotuj swój autorski program - jego realizacją zajmą się nasi specjaliści i współpracujący z nami lokalni touroperatorzy.

Co ubrać na safari?

 

W sklepach bez trudu można znaleźć ubrania w stylu safari. Podczas spotkania z dzikimi zwierzętami nie liczy się jednak podążanie za modą, a wygoda. Odzież powinna być lekka, przewiewna i szybkoschnąca, najlepiej w jasnych, stonowanych kolorach. Żywe barwy przyciągną bowiem insekty. Mimo upalnej pogody, warto ubierać się warstwowo - założona na T-Shirt koszula, tylko was ochłodzi, a ciepły sweter lub polar ogrzeje w chłodne wieczory. Radzimy zrezygnować z sandałów na rzecz zamkniętych butów - ułatwią wam poruszanie się i ochronią przed kurzem. Nie zapomnijcie też o apaszce i nakryciu głowy.

Co spakować? Niezbędnik turysty

 

Na safari nie warto zabierać dużego bagażu, są jednak rzeczy, które podczas wyjazdu okażą się niezbędne. Na pewno przydadzą wam się;

  • krem z wysokim filtrem,
  • chusteczki nawilżane,
  • specyfiki na owady,
  • ładowarka solarna,
  • latarka,
  • powerbank,
  • przedłużacz lub tzw. złodziejka,
  • lornetka,
  • i wreszcie aparat, żeby uchwycić niesamowity krajobraz afrykańskiej natury.

 

Safari w Afryce jest ciekawym pomysłem na egzotyczne wakacje. Raz przeżyte sprawi, że będziecie chcieli je powtórzyć wielokrotnie. Na szczęście na Czarnym Lądzie jest ku temu sporo okazji. Na kolejne safari dobrym kierunkiem okaże się na przykład Namibia lub Uganda. Wizyta w tych krajach dostarczy Wam zgoła odmiennych przeżyć, jedno jest bowiem pewne - każde następne safari to niepowtarzalna i wyjątkowa przygoda.

botswana-1653107_1280

Botswana – jak się przygotować do wyjazdu

9 rzeczy, które musisz wiedzieć przed wyjazdem do Botswany

 

Nieskażona turystyką na masową skalę Botswana jest królestwem dzikiej, egzotycznej przyrody. Większą część jej terytorium pokrywa Pustynia Kalahari, na której piaskach rozlewa się rzeka Okawango, tworząc niesamowity, dziewiczy krajobraz. Ten kraj odsłoni przed Wami prawdziwe oblicze Czarnego Lądu. Sprawdźcie, co powinniście wiedzieć, zanim przyjedziecie na egzotyczne wakacje do Botswany!

Kiedy jechać do Botswany?

W Botswanie sezon turystyczny w zasadzie nigdy się nie kończy, chcąc jednak w pełni wykorzystać walory danego rejonu, dobrze jest zapoznać się przed wyjazdem z panującymi tam w danym czasie warunkami atmosferycznymi. I tak północ Botswany najlepiej odwiedzić w porze suchej, czyli między majem i listopadem, a centralną część kraju od stycznia do maja - to dobry czas na safari. Z kolei Delta Okawango jest najatrakcyjniejsza od czerwca do października, kiedy wzrasta poziom jej wód.

Jakie dokumenty są wymagane?

W Botswanie wizy nie są wymagane w przypadku wyjazdów turystycznych, nieprzekraczających 90 dni. Należy jedynie okazać bilet powrotny lub tranzytowy, paszport, ważny w momencie wjazdu jeszcze przez co najmniej sześć miesięcy oraz wykazać posiadanie środków pieniężnych wystarczających na pokrycie kosztów pobytu.

Jak się dostać do Botswany?

Z Polski można dolecieć bezpośrednio do Botswany. Ceny biletów lotniczych z Warszawy ndo Gaborone i z powrotem wynoszą ok. 3000 - 4000 zł. Tańszym rozwiązaniem bywa wylot do kraju sąsiadującego z Botswaną i stamtąd przejazd do celu podróży. Z pomocą World Magic Tours skorzystasz z najlepszych ofert - nasi specjaliści znajdą dla Ciebie najatrakcyjniejsze okazje, dzięki czemu spędzisz niezapomniane wakacje w Botswanie, nie przepłacając.

Jak się poruszać po Botswanie?

Chcąc maksymalnie wykorzystać pobyt w Botswanie, najlepiej jest wypożyczyć samochód.

W ten sposób można samodzielnie zwiedzić dużą część kraju. O warunki drogowe raczej nie trzeba się martwić - drogi są w niezłym stanie. Lepiej odpuścić sobie jednak nocne podróżowanie - na trasach pojawia się wiele, dzikich zwierząt. Poza tym warto pamiętać, że obowiązuje ruch lewostronny.

Gdzie na nocleg w Botswanie?

Botswana może poszczycić się dobrze rozwiniętą bazą noclegową. Łatwo dostępne są campingi, domki do wynajęcia, namioty. Dobrym rozwiązaniem jest też samochód z możliwością rozłożenia namiotu na dachu - dzięki temu nie będzie trzeba się martwić o nocleg. Choć z nim nie powinno być problemu. Ze względu na to, że w Botswanie wciąż nie ma zbyt wielu turystów, na campingach pozostaje sporo wolnych miejsc.

Na tych, którym marzą się ekskluzywne, egzotyczne wakacje czekają eleganckie lodge, położone w pięknej scenerii Delty Okawango.

Co zobaczyć w Botswanie?

Wizytówką Botswany jest jeden z cudów Afryki - Delta Rzeki Okawango, wdzierającej się na złote piaski Pustyni Kalahari. Najpopularniejszą formą jej zwiedzania jest rejs tradycyjną łodzią mokoro, a do bardziej ekskluzywnych sposobów należy przelot helikopterem nad malowniczym krajobrazem delty. Poza tym warto odwiedzić Park Narodowy Chobe słynący z największego skupiska słoni w całej Afryce.

Płatność

W Botswanie obowiązuje waluta pula - nie zapłacicie tam ani w euro ani w dolarach. 1 zł wynosi około 3 pule. Dla porównania za chleb trzeba zapłacić około 10 puli, a za kilogram bananów 15 puli.

Szczepienia

Przed wyjazdem do Botswany nie obowiązują szczepienia. Zaleca się jednak zaszczepienie się na wirusowe zapalenie wątroby typu A i B, tężec i błonicę, chorobę Heinego-Medina oraz dur brzuszny. Podczas wyprawy dobrze jest mieć przy sobie książeczkę szczepień międzynarodowych.

Co zabrać do Botswany?

Co jeszcze warto ze sobą zabrać? Podstawą ekwipunku powinny być repelenty, które odstraszą insekty i uchronią nas tym samym przed chorobami. Poza tym może przydać się moskitiera, choć większość miejsc noclegowych jest w nie wyposażona.

Do codziennego bagażu podręcznego warto dodać kremy z filtrem, chusteczki nawilżające i żel
antybakteryjny oraz podstawowe środki medyczne (leki przeciwbólowe i na problemy żołądkowe, plastry). Do wyjazdu egzotycznego warto się dobrze przygotować - ograniczy to możliwość wystąpienia nieprzewidzianych sytuacji i pozwoli w pełni cieszyć się wakacjami w Botswanie.

mountains-482689_1280

Antarktyda – nieodkryta kraina lodu

Na podbój Antarktydy. Co musisz wiedzieć przed podróżą?

Wyprawa na Antarktydę na pewno nie będzie przypominała typowych podróży
turystycznych. Co warto wiedzieć przed wyjazdem na ten najzimniejszy kontynent?

 

 

Antarktyda jest najbardziej wysuniętym na południe, najbardziej odizolowanym i najmniej zaludnionym obszarem na świecie. Nie ma na niej żadnego państwa, a jedyną władzą, o której można w tym miejscu mówić, jest władza zwierząt i potężnej, niemal nieskażonej cywilizacją natury.

Ten nie w pełni jeszcze zbadany obszar kryje w sobie rejony, gdzie człowiek wciąż nie postawił stopy. Jego dziewiczość fascynuje i przyciąga ludzi żądnych mocnych wrażeń, a panujące tam trudne warunki sprawiają, że doskonale nadaje się on na uprawianie ekstremalnej turystyki.

Piesze wyprawy przez płaskowyż Antarktydy to wyzwanie dla najbardziej wytrwałych, ale i mniej zaprawieni w boju mogą przeżyć ekstremalne wakacje na tym kontynencie - wystarczy skorzystać z którejś z ofert podróży ekstremalnych.
Przykładem jest pobyt na antarktycznym lodowcu czy polarne nurkowanie. Antarktyda to
teren wymagający, ale dostarczający niezapomnianych wrażeń.

Z Patagonii na podbój Antarktydy, czyli jak się dostać na siódmy kontynent?

Podróż na Antarktydę rozpoczyna się w Patagonii. Z Ushuaia w Ziemi Ognistej i z Punta Arenas w Chile wypływają na siódmy kontynent statki, z tej drugiej miejscowości także samoloty. Rejs w jedną stronę trwa około 5 dni, a jego cena zaczyna się od czterech tysięcy dolarów. Wysoka cena sprawia, że ekspedycje na Antarktydę, zwykło się nazywać wyprawami dla snobów.

Rzeczywiście wakacje w tym miejscu należy zaliczyć do kategorii luksusowych, ale też nie trzeba wydawać kilkudziesięciu tysięcy dolarów, aby przeżyć niezapomnianą przygodę na siódmym kontynencie.

Najzimniejszy kontynent, czyli jak się ubrać?

 

Na Antarktydzie panują surowe warunki klimatyczne. Zimą temperatura waha się od 60 do 10 stopni poniżej zera, latem od - 20 do 0 stopni, dlatego też lepiej zaplanować wakacje w tym drugim okresie, czyli między grudniem a marcem.

Bardzo niskie temperatury wymagają odpowiedniego ubioru. Niezbędne są: bielizna termiczna, polarowe bluzy, ciepłe, nieprzemakalne kurtki i spodnie. Trzeba pamiętać, że ten kontynent jest najbardziej wietrznym miejscem na świecie, dlatego tak ważną częścią bagażu powinna być dobrze
izolująca i chroniąca przed wiatrem odzież.

Licz na własne nogi, czyli jak poruszać się po Antarktydzie?

 

Aż 98% Antarktydy pokrywa śnieżno-lodowa czapa, co sprawia że nie ma tam dróg, po
których można by się poruszać popularnymi środkami transportu, rowerami czy
samochodami. Zimą wykorzystuje się skutery śnieżne i narty, latem najlepiej zdać się na siłę
własnych nóg. Poruszanie się umożliwi odpowiedni sprzęt: uprząż, lina asekuracyjna, raki
czy lodowe śruby.

Antarktyczny krajobraz, czyli co zobaczysz?

 

Antarktyda zadziwia niesamowitym krajobrazem. Góry lodowe, skalne szczyty i pokryte lodem płaskowyże, zachwycają swoją potęgą i surowością. Są miejscem do życia dla setek pingwinów - zwierząt, które stały się symbolem siódmego kontynentu, choć to niejedyni przedstawiciele fauny na tym terenie.

Podczas rejsu można zaobserwować lamparty morskie, foki, walenie, orki.
120 km od wybrzeży Antarktydy leży Wyspa Króla Jerzego należąca do Archipelagu Szetlandów Południowych i wchodząca w skład Antarktyki, czyli obszaru obejmującego Antarktydę wraz z Oceanem Południowym i leżącymi na nim wyspami.

To najpopularniejszy kierunek wypraw w rejony siódmego kontynentu - znajduje się na nim 9 stacji polarnych, w tym Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego. To właśnie one stanowią cel
antarktycznych wypraw. Są też jedynymi miejscami, na których żyją ludzie.

Podróże ekstremalne na Antarktydę cieszą się coraz większą popularnością. Szacuje się, że na jej tereny przybywa rocznie kilkadziesiąt tysięcy turystów. Nadal jednak pozostaje ona najrzadziej odwiedzanym rejonem na ziemi, co sprawia, że wyprawę na Antarktydę śmiało
można zaliczyć do nietypowych pomysłów na luksusowe wakacje.

Photo from swiatecka ania

Marta Weronika Binkiewicz

LOKALNE BIURO PODRÓŻY 

POŁUDNIOWA AFRYKA / ANTARKTYDA

Witam, nazywam się Lidia Peté i prowadzę lokalne, polskojęzyczne biuro podróży w RPA, które specjalizuje się w tworzeniu spersonalizowanych podróży szytych na miarę.

Od wielu lat zajmuję się organizacją nietypowych wypraw po Afryce, które są nie tylko niezapomnianą przygodą, ale też pozwalają odkryć prawdziwe piękno tego kraju. Od ponad 10 lat mieszkam w Cape Town, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia.

Podróże, to przede wszystkim moja pasja, dlatego też postanowiłam stworzyć lokalne biuro podróży, które wyspecjalizuje się przede wszystkim w podróżach szytych na miarę. Oznacza to, niepowtarzalną możliwość stworzenia wyjątkowej podróży, bez konieczności odtwarzania sztywnego harmonogramu zwiedzania.

Jestem szczęśliwa, kiedy mogę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem na temat podróżowania po Afryce, a także odkrywać przed moimi Gośćmi uroki tego wspaniałego kraju.

Wraz z moimi współpracownikami dokładamy wszelkich starań, aby każda podróż do Afryki była dla naszych Gości niezapomnianą przygodą.

 

 KIERUNKI PODRÓŻY

 

POZWÓL SIĘ ZAINSPIROWAĆ...PRZYKŁADOWE PROGRAMY WYJAZDÓW 

 

Wszystkie nasze podróże są szyta na miarę, oznacza to, że możesz je dowolnie personalizować, dostosowując poszczególne składniki do własnych preferencji, a także do swojego budżetu.

 

PRZYKŁADOWE PROGRAMY WYJAZDÓW SZYTCH NA MIARĘ 

POZWÓL SIĘ ZAINSPIROWAĆ...

 

iwona

Iwona Klemczak

LOKALNE BIURO PODRÓŻY 

POŁUDNIOWA AFRYKA / ANTARKTYDA

Witam, nazywam się Lidia Peté i prowadzę lokalne, polskojęzyczne biuro podróży w RPA, które specjalizuje się w tworzeniu spersonalizowanych podróży szytych na miarę.

Od wielu lat zajmuję się organizacją nietypowych wypraw po Afryce, które są nie tylko niezapomnianą przygodą, ale też pozwalają odkryć prawdziwe piękno tego kraju. Od ponad 10 lat mieszkam w Cape Town, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia.

Podróże, to przede wszystkim moja pasja, dlatego też postanowiłam stworzyć lokalne biuro podróży, które wyspecjalizuje się przede wszystkim w podróżach szytych na miarę. Oznacza to, niepowtarzalną możliwość stworzenia wyjątkowej podróży, bez konieczności odtwarzania sztywnego harmonogramu zwiedzania.

Jestem szczęśliwa, kiedy mogę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem na temat podróżowania po Afryce, a także odkrywać przed moimi Gośćmi uroki tego wspaniałego kraju.

Wraz z moimi współpracownikami dokładamy wszelkich starań, aby każda podróż do Afryki była dla naszych Gości niezapomnianą przygodą.

 

 KIERUNKI PODRÓŻY

 

POZWÓL SIĘ ZAINSPIROWAĆ...PRZYKŁADOWE PROGRAMY WYJAZDÓW 

 

Wszystkie nasze podróże są szyta na miarę, oznacza to, że możesz je dowolnie personalizować, dostosowując poszczególne składniki do własnych preferencji, a także do swojego budżetu.

 

PRZYKŁADOWE PROGRAMY WYJAZDÓW SZYTCH NA MIARĘ 

POZWÓL SIĘ ZAINSPIROWAĆ...

 

13092044_1102338966456345_975370322029198456_n

Ewa Jasinska

LOKALNE BIURO PODRÓŻY 

POŁUDNIOWA AFRYKA / ANTARKTYDA

Witam, nazywam się Lidia Peté i prowadzę lokalne, polskojęzyczne biuro podróży w RPA, które specjalizuje się w tworzeniu spersonalizowanych podróży szytych na miarę.

Od wielu lat zajmuję się organizacją nietypowych wypraw po Afryce, które są nie tylko niezapomnianą przygodą, ale też pozwalają odkryć prawdziwe piękno tego kraju. Od ponad 10 lat mieszkam w Cape Town, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia.

Podróże, to przede wszystkim moja pasja, dlatego też postanowiłam stworzyć lokalne biuro podróży, które wyspecjalizuje się przede wszystkim w podróżach szytych na miarę. Oznacza to, niepowtarzalną możliwość stworzenia wyjątkowej podróży, bez konieczności odtwarzania sztywnego harmonogramu zwiedzania.

Jestem szczęśliwa, kiedy mogę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem na temat podróżowania po Afryce, a także odkrywać przed moimi Gośćmi uroki tego wspaniałego kraju.

Wraz z moimi współpracownikami dokładamy wszelkich starań, aby każda podróż do Afryki była dla naszych Gości niezapomnianą przygodą.

 

 KIERUNKI PODRÓŻY

 

POZWÓL SIĘ ZAINSPIROWAĆ...PRZYKŁADOWE PROGRAMY WYJAZDÓW 

 

Wszystkie nasze podróże są szyta na miarę, oznacza to, że możesz je dowolnie personalizować, dostosowując poszczególne składniki do własnych preferencji, a także do swojego budżetu.

 

PRZYKŁADOWE PROGRAMY WYJAZDÓW SZYTCH NA MIARĘ 

POZWÓL SIĘ ZAINSPIROWAĆ...

 

Copyrights © 2017 World Magic Tours. Wszelkie prawa zastrzeżone.